Aktualności
Ola i Jakub – plenerowe szaleństwo
23rd Aug 2011Kategoria: Aktualności, Galeria, Ślubne 2
Ola i Jakub – plenerowe szaleństwo

Tym razem Ola i Jakub w sesji plenerowej… bogactwo pomysłów jak niespożyta energia zagwarantowała niezliczoną ilość kadrów ;)
Po wyczerpujących podróżach po zamkowych lochach, przyszedł czas na mały posiłek w popularnym fastfoodzie, a później jeszcze drobne zakupy w pobliskim hipermarkecie. Wszystko to odbyło się przy akompaniameńcie śmiechu i wiwatach innych uczestników codziennego życia sklepowego ;)


































































Podziel się z innymi
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Gwar
  • Wykop
Podobne wiadomości

2 komentarze

  1. Jordu says:

    Zajefajna sesyjka :)
    Świetny pomysł z tym KFC i Cerfour’em :)
    Pozdrawiam – Michał

  2. Jakub i Ola says:

    Fotografów jest wielu, dziś każdy ma fajny sprzęt i foto-szopę, ale nie wszyscy potrafią robić zdjęcia, które poruszają. I zdradzę Wam tajemnicę, dlaczego wybraliśmy Żurawika.
    Oglądając zdjęcia innych fotografów zauważyliśmy z żoną (obecnie), że choć technicznie ich zdjęcia są świetne, to nie potrafią oni wychwycić momentu. To powoduje, że zdjęcie mimo pięknej kompozycji – nie porusza. Jest jakby plastikowe, sztuczne, pozowane. Natomiast zdjęcia Konrada są żywe – one poruszają.

    Kiedy fotograf jest z daną parą, odzwierciedla ich emocje, odczuwa je w sobie, przepuszcza je przez siebie i wtedy robi zdjęcia.

    Fotograf, który nie potrafi odczuć i przyjąć radości, wzruszenia, wdzięczności, miłości – nie potrafi ich fotografować. Chyba, że przez przypadek. Jeśli skorzystacie z usług fotografa, który na bliskość i emocje reaguje złością, to nie dziwcie się, że będziecie wkurzeni oglądając potem swoje zdjęcia.

    Praca z Konradem nas zaskoczyła, mam na myśli ślub, wesele, sesję narzeczeńską i plener. Ma się wrażenie, że zamiast fotografa stoi obok Ciebie przyjaciel, człowiek serdeczny, otwarty i co cenię najbardziej – z poczuciem humoru.

    W trakcie sesji ślubnej Konrad nie patrzy na zegarek. Nie przyjeżdża wykonać zadania. Konrad realizuje swoją pasję, co w połączeniu z tym, co opisałem wyżej, stanowi połączenie idealne.
    My wymyślaliśmy coraz to głupsze pomysły, a Konrad z Pawłem cierpliwie, z uśmiechem fotografowali i fotografowali… Efekty widać wyżej.

    Dziwię się, że Treephoto tak mało bierze i mam nadzieję, że to się zmieni, bowiem cena jest zbyt niska do trudu i wysiłku jaki wkładają. Ale tak to już jest, jak się robi coś, co się kocha.

    Było nam niezmiernie przyjemnie pracować, zdjęcia mamy piękne. Dziękujemy raz jeszcze i gorąco polecamy Treephoto. Ola & Jakub.

Skomentuj





Bulk Email Sender